Pomysł na własny sklep z antykami – szanse i koszty

109

Wiele osób marzy o założeniu własnego sklepu, który funkcjonowałby w Internecie łącząc zainteresowanie starociami i antykami z czerpaniem korzyści majątkowych z takiej działalności. Na pozór proste przedsięwzięcie musi być dokładnie przemyślane, wiązać się z doskonałym biznesplanem, wyczuciem trendów w branży antykwarycznej i znajomością podstaw prawnych prowadzenia takiej działalności. Jeśli i Ty znajdujesz się w gronie tych osób przeczytaj poniższy artykuł i dowiedz się jak możesz założyć swój własny internetowy sklep z eksponatami sztuki dawnej oraz walorami kolekcjonerskimi.

Jak założyć własny sklep internetowy z antykami?

Krok 1. Działajmy zgodnie z prawem

Warto pamiętać o tym, że sprzedaż staroci na bazarach, placach, targach, podobnie jak sprzedaż przez Internet bez założonej działalności gospodarczej jest w naszym kraju nie do końca legalna. Tym samym podstawowym krokiem tego oraz innych biznesów jest dokonanie rejestracji w ewidencji działalności gospodarczych i w konsekwencji założenie własnej firmy. Sprzedaż antyków prowadzona jako legalnie działający biznes, w przeciwieństwie do szarej strefy wiąże się z wieloma przywilejami. Zarejestrowany handlarz antyków może z łatwością ubezpieczyć towary, którymi obraca, może wciągać w koszty poczynione wydatki, umożliwiające funkcjonowanie jego firmy, a także, a raczej przede wszystkim, jest chroniony jako przedsiębiorca przez wybrane przepisy prawa konsumenckiego. Rejestracja firmy dokonywana w Urzędzie Miasta, odpowiadającemu adresowi zameldowania osoby, która chce taką firmę założyć wiąże się z wypełnieniem jednego formularza CEiDG i wydaniem decyzji, która w najdłuższym przypadku może potrwać kilka dni.

Krok 2. Unikatowe zatowarowanie – kupujmy antyki z głową

W przypadku internetowego sklepu z antykami to krok najważniejszy. Od tego jakie starocie nabędziemy do dalszej odsprzedaży zależeć będzie przyszłość naszego internetowego biznesu, jego atrakcyjność czy unikatowość. Jeżeli dobrze zweryfikujemy potrzeby rynku oraz przeanalizujemy oferty konkurencyjnych sklepów to możemy już na wstępie stać się „marką” rozpoznawalną, znaną właśnie z konkretnych walorów obecnych tylko w naszym sklepie. Nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, mówi nam Agata Sondej redaktor naczelna portalu www.kochamantyki.pl –że starocie najlepiej pozyskiwać na giełdach i jarmarkach z antykami. Niemniej jednak oprócz standardowych działań mających na celu poszukiwanie antykwarycznych perełek powinniśmy ogłaszać się w prasie codziennej, na portalach społecznościowych i ogłoszeniowych, a za pomocą poczty pantoflowej wśród znajomych obwieszczać, iż poszukujemy np. starej porcelany. Zaproponujmy wysprzątanie strychu bądź piwnicy w zamian za możliwość zatrzymania lub odkupienia w atrakcyjnej cenie zakurzonych znalezisk. Antyki z wyższej półki zawsze możemy odkupić od istniejących już sklepów z antykami. Taka transakcja nie gwarantuje jednak osiągnięcia wysokiej marży, aczkolwiek może stanowić dobrą ścieżkę na start, na wdrożenie się w tę gałąź rynku i rozkręcenie własnego antykwariatu. Starajmy się podążać w tym kierunku aby zdobyć jak najwięcej cech wyróżniających zarówno nasz asortyment jak i sposób jego prezentacji, dostawy itp.

Krok 3. Stawiajmy czoła przeciwnościom i problemom

Jak udokumentować nabycie staroci, które sprzedamy w sklepie z antykami? To pytanie spędza sen z powiek największej grupie osób handlującej antykami. Dlaczego? Jak wiadomo niektóre antyki czy też starocie, które kupujemy pochodzą z prywatnych zbiorów i nie mamy na to żadnego dowodu zakupu. Jak zatem udokumentować i uregulować tą kwestię? W każdym możliwym przypadku zakupu walorów od osoby prywatnej prośmy o podpisanie obustronnej umowy kupna i sprzedaży. Pamiętajmy również, że sprzedaż i kupno staroci, które mają pewną wartość warto udokumentować fakturą VAT MARŻA. Naszym obowiązkiem jest udokumentować wszystkie transakcje, z których w przyszłości czerpać będziemy korzyści majątkowe. Ważna kwestią dla firmy handlującej w internecie jest ponadto dopełnienie wymogów prawnych dotyczących regulaminów oraz zgłoszenia zbioru przetwarzanych danych osobowych do GIODO. Co prawda, art 43, ust. 1, punkt 8 zwalnia z obowiązku rejestracji zbiorów do GIODO, ale tylko wtedy gdy dane są wykorzystywane do „wystawiania faktury, rachunku lub prowadzenia sprawozdawczości finansowej”. Jednakże GIODO, stoi na stanowisku iż wysyłka towaru wykracza poza zakres ujęty w wymienionym artykule a co za tym idzie powstały obowiązek zgłoszenia zbiorów do GIODO należy wypełnić jeszcze przed rozpoczęciem działalności e-sklepu. Innym rozwiązaniem jest powołanie ABI i zgłoszenie go do GIODO. Należy pamiętać, że powołanie ABI pociąga za sobą konieczność pisania corocznych sprawozdań dla administratora danych, i odsyłanie kopii dla GIODO – tłumaczy nam Łukasz Cieniak, dyrektor RBDO

Krok 4. Wyprzedźmy oczekiwania naszych Klientów

Oczekiwania i preferencje naszych przyszłych Klientów podzielić będzie można na dwie grupy – te związane z obsługą sprzedażową i po-sprzedażową oraz te, które dotyczyć będą samego asortymentu dostępnego w naszym sklepie. Sprawnie poprowadzona obsługa, a co się z nią wiąże szybka dostawa, bezpieczne opakowanie, możliwość zwrócenia towaru do sklepu to wartości priorytetowe dla e-Klientów. Dla koneserów staroci istotne będą natomiast cechy związane z samym towarem. Im rzadsze i lepiej zachowane eksponaty, tym lepsze opinie wśród grupy docelowej zdobędzie nasz sklep. Postarajmy się by jakość zdjęć i opisów była co najmniej zadowalająca. Miejmy świadomość tego, że to właśnie przekaz jaki zaserwujemy naszym potencjalnym Klientom zadecyduje czy przekonamy ich do zakupu. Zadbajmy o szczegóły zarówno na fotografiach jak i o detal w opisie. Przedstawmy nie tylko atuty naszych towarów, ale wyliczmy wady – w tym wypadku uszkodzenia, wady fabryczne, czy braki jeśli takowe występują. Przygotujmy Klienta na realny stan przedmiotu, a jeśli uda nam się go zaskoczyć w dniu doręczenia, lepiej, żeby było to zaskoczenie pozytywne, niż zniesmaczona mina na widok pęknięcia, o którym nie było mowy.

Krok 5. „D” jak dobra domena i „S” jak sprawny sklep

Sklep internetowy podobnie jak stacjonarny musi: A. dobrze wyglądać, B. dobrze funkcjonować C. przynosić zyski. Tych ostatnich nie wygenerujemy, bez spełnienia punktu „A” i „B”, dlatego tak ważny jest dobór dobrej domeny i niezłego oprogramowania sklepu internetowego. Bez obaw i pierwsze i drugie nie stanowią w obecnych czasach ani wyzwania ani problemu, oczywiście wachlarze możliwości są tym większe im większy jest zasób naszego portfela.
Domena to taki nasz szyld, nazwa będąca jednocześnie adresem pod którą będziemy rozpoznawalni i z którą zostaniemy już do końca. Zadbajmy zatem o to, by była raczej krótka, chwytliwa i łatwa do zapamiętania, lepiej również by nie zawierała polskich liter oraz innych znaków poza literami (jak myślniki czy liczby). Dobra domena, na której generowany jest już ruch to niekiedy wydatek rzędu 10 tysięcy złotych, niemniej jednak na tej inwestycji nie warto oszczędzać.

Zaplecze sklepu internetowego to kolejny wydatek, który nas czeka, ale również i w tym wypadku warto dołożyć i wybrać coś sprawdzonego, bezbłędnego, łatwego w obsłudze i czytelnego dla Klientów. Raz „postawiony” sklep po zatowarowaniu czyli wprowadzeniu przedmiotów do sprzedaży on-line nie jest już tak łatwo zmienić, wiązałoby się to z ogromną ilością pracy, a co za tym idzie kolejnymi wydanymi pieniędzmi, dlatego warto podjąć decyzje o wyborze sklepu z rozsądkiem.

Jak w każdej branży tak i tu nie rozkręcimy niczego bez reklamy. Działania marketingowe są konieczne i powinniśmy o nich pamiętać nie tylko na wstępie w momencie rozkręcania sklepu, ale również cyklicznie co miesiąc, po to aby nie zniknąć w gąszczu galerii i sklepów z antykami. Sposobów w jakich można „reklamować się” w sieci jest wiele, a dobór odpowiedniej ścieżki jest zależny od wielu czynników. Oczywiście na 1 miejscu są- a jakże pieniądze jakimi dysponujemy, ale ważne jest też to czym będziemy handlować, kto od nas będzie kupował, czy będziemy mieć towar drogi czy tańszy oraz wiele innych kwestii. Sposób promocji sklepu internetowego bezwzględnie powinien być przedyskutowany ze specjalistą tej branży. Jak podpowiada nam Ireneusz Mazur zarządzający sklepem aplauz.gift wymagającego klienta należy rozpieszczać, można to zrobić również przy okazji świąt czy jego urodzin, wysyłając mu niebanalny reklamowy gadżet.

Krok 6. Spełnij pięć powyższych sugestii i zacznij zarabiać pieniądze!