Prokrastynacja – jak ją zwalczać i ruszyć do działania

Biznes

Czy to właśnie dziś masz taki dzień? Dzień, w którym nie masz ochoty po prostu na nic? A może nie tak dawno był taki kolejny dzień twojego życia i tak naprawdę był on dniem straconym, bo nic pożytecznego nie zostało w tym dniu przez Ciebie zrobione?

Czemu wspominam właśnie o tym? Dlatego, że jak każdy i ja miewam takie dni. Dni, które wydają się być dłuższe niż inne, ale tak naprawdę mijając bardzo szybko nic nowego i pożytecznego po sobie nie zostawiają. Dni, w których nie mamy ochoty na nic. Sam łapie się na tym, że bardzo często w takie dni siedzę przed komputerem i klikam kolejny link na stronie internetowej przenoszący mnie nie wiadomo gdzie i po co. Najgorsze jest to, że zdaję sobie z tego sprawę, że tracę czas, ale mobilizacji aby zrobić cokolwiek nie czuję ani trochę.

Tak bardzo nam się nic nie chce.
Właśnie z powodu świadomości, że tracę cenny czas zacząłem się zastanawiać czemu takie dni są i co zrobić, żeby chociaż w małym stopniu wykorzystać taki dzień na coś pożytecznego.

Problemem jest dla mnie brak motywacji i zaplanowania sobie zajęć na następne godziny. Dlatego z reguły gdy czuje, że właśnie nic mi się nie chce, staram się znaleźć sobie szybko zajęcie, które na tyle mnie pochłonie, że zapomnę o znużeniu i niechęci do wszystkiego.

Zauważyłem też, że najczęściej nic mi się nie chce w dniu, w którym brakuje mi wiary w siebie i pozytywnego myślenia. Myślę, że to jest właśnie główna przyczyna… pozytywne myślenie, a raczej jego brak.

Czemu akurat to jest przyczyną? Wydaje mi się, a zauważyłem to nie tylko na swoim przykładzie, że gdy coś nas przytłoczyło, jakiś duży problem, to zamiast zacząć coś z tym robić, albo chociaż spróbować oderwać się od tego, jeszcze bardziej pogrążamy się w naszym problemie. Przez to potrafimy przesiedzieć cały dzień nic nie robiąc… tak naprawdę dołując się jeszcze bardziej. Czujemy niemoc, wydaje się nam, że ten dzień jest już stracony. I właśnie moment, w którym uznajemy dzień za zmarnowany sprawia, że właśnie takim się staje. Dlaczego nie spróbować czegoś z tym zrobić?

Uważam, że sama próba przemiany takiego dnia na lepszy, jest już jakimś sensownym działaniem. Chcąc nie chcąc robimy coś pozytywnego, coś kreatywnego i wtedy z reguły ratujemy taki dzień od kompletnej klapy. Potem jeszcze tylko jakiś dobry pomysł, aby coś konkretnego zrobić i zniechęcenie nam mija. Proste? No pewnie, że proste. Nic w tym trudnego. Po prostu trzeba zmobilizować swoje siły i zrobić coś z tym!

Myślę, że i Ty czujesz nieraz taką niemoc. Motywacja, pozytywne myślenie i już po problemie. Wierz mi i Ty potrafisz się zmotywować i pomyśleć pozytywnie.

Wiem, wiem nie każdemu przychodzi to tak łatwo. Ale wiem też, że aby coś osiągnąć, dojść do perfekcji w jakimś działaniu potrzeba ciężkiej pracy. Ot cała filozofia. Pracuj nad sobą sumiennie.

Przemyśl co robisz źle, a co dobrze. Wtedy wszystko się uda!