Sposoby na zaparowane szyby w aucie

180

Ostatnio wkurza mnie fakt, że jest zimno za oknem, idę do samochodu aby dojechać np. do sklepu, urzędu, siadam wygodnie za kierownicą, odpalam auto a tu co? Nic nie widzę, mam zaparowaną szybę. W pośpiechu bez chwili zastanowienia przecieram szybę ręką czy też szmatką,  ale ten patent na zaparowaną szybę nie wystarcza, po paru minutach jazdy znów nic nie widać, a my zdenerwowani znowu przecieramy kilka razy szybę aby móc dalej jechać, bo przecież z taką szybą daleko nie zajedziemy jedynie, że do rowu. To jest właśnie  najczęstszy problem przeciętnego kierowcy, który doskwiera nam w czasie zimy ale także chłodnych dni. Jest bardzo dużo przyczyn tego zjawiska ale nigdy się nie zastanawialiśmy nad tym, tylko przecieraliśmy szyby.

Przypominam sobie, że kiedyś słyszałam o powstawaniu i osadzaniu się pary na szybie, która tworzy się poprzez wilgotne powietrze, które niestety znajduje się w naszych samochodach.

Czytałam ostatnio w internecie, że parowanie szyb w tych starszych rocznikach aut zdarza się to częściej a w tych nowszych rzadziej ale także mniej parują. Wilgoć przedostaje się także przez uszkodzone uszczelki w samochodzie. Najwięcej wilgoci znajduje się w dywanikach, fotelach przez co sprzyjają procesowi parowania. Różne luki, uszkodzenia w każdej uszczelce może oznaczać to, że paruje nam szyba.

Co zrobić z zaparowanymi szybami w samochodzie?

Ciężkie pytanie, i odpowiedź także nie jest prosta. Może zaczniemy od początku, umyjmy  i dokładnie wysuszmy wszystkie szyby. Hmm tak najlepszy będzie płyn do mycia wszystkich szyb i wytrzeć je do sucha papierem ręcznikowym. Czekamy i co dalej parują? Włączenie nawiewu oczywiście ciepłego powinno pomóc. Pamiętajcie- nawiew ustawiony na szyby.

Nawiew dobrze ustawiliśmy , dmuchawa działa a szyby wciąż nam parują? Musimy sprawdzić jeszcze filtr kabinowy w samochodzie, który znajduje się przed maską na tzw. ”podszybiu”, ale nieraz jest on pod schowkiem pasażera. Jeżeli wymienimy filtr na nowy to powinno pomóc. Zrobiliśmy wszystko co należało ale to nie pomogło. W takiej sytuacji szyby w naszym aucie to dużo większy problem niż myśleliśmy. Możemy w takiej sytuacji porozglądać się za środkami antyroszeniowymi zaczynając od preparatów specjalnych do psikania na szyby, aż do pochłaniaczy wilgoci. Dostępne są w prawie w każdym większym sklepie i są to dość tanie preparaty około 30zł.

Pierwsza sprawa, którą musimy dokładnie się zająć są nasze uszczelki. Jeżeli one będą w złym stanie. Chodzi tu o lata eksploatacji, z każdym dodatkowym rokiem uszczelki w samochodzie są coraz starsze (pomijając już fakt, że lata nam też dochodzą) i stają się one coraz twardsze co sprzyja powstawaniu wilgoci wewnątrz auta. Zły stan prowadzi także do nieszczelności ich np. w szyberdachu czy gdzieś indziej to nie będzie łatwe pozbycie się wkurzającego problemu zaparowanych szyb. Aby chronić nasze uszczelki powinniśmy przed zimą posmarować je  cienką warstwą wazeliny.

W lepszej sytuacji są posiadacze samochodów z klimatyzacją, ponieważ klimatyzacja jest tak skonstruowana, że przy włączeniu kilmy zaparowane szyby znikają. I kierowcy nie muszą machać ręką do innych po szybie.

Jeżdżenie z zaparowaną szybą jest bardzo niebezpieczne, jeżeli mamy zaparowaną szybę trudno dostrzec pieszego na jezdni. Dlatego trzeba zacząć od likwidowania przyczyn tego wkurzającego problemu jakim są zaparowane szyby a nie tylko likwidować jego skutki. Może wydać się to banalne, ale po wejściu do samochodu w zimę dokładnie otrzepmy buty ze śniegu, zanim usiądziemy się wygodnie za kierownicą.